Polecane artykuły Blog

3

Rekiny biznesu (recenzja)

W 1999 roku Friedemann Friese, autor o charakterystycznej zielonej czuprynie i z dorobkiem gier, których niemieckie tytuły w większości zaczynają się na „F”, stworzył grę karcianą Friesematenten, będącą – jak można przeczytać w wywiadzie...

0

Die Wiege der Renaissance (recenzja)

Mówimy Florencja, myślimy renesans. W długim szeregu wielkich i znanych po kartach kronik tego miasta kroczą da Vinci, Michelangelo, Brunelleschi, Machiavelli i wielu innych – z kolebką renesansu i jej mieszkańcami związani rodowodem, zawodowym...

3

Mondo (recenzja)

Dzisiaj opowiem Wam o Mondo Michaela Schachta. To gra rodzinna dla 2 do 4 osób, pozwalająca także na zabawę solo. W czasie jednej rozgrywki rozegramy trzy wyglądające tak samo rundy, to znaczy trzykrotnie zbudujemy...

1

Tu i ówdzie: Przedszkolaki na planszówkowej „Planecie zmysłów”

Swego czasu recenzowałem na łamach naszego serwisu kilka tytułów niemieckiego wydawnictwa HABA. Te pięć gier dla dzieci testowałem wówczas w gronie 6-latków z oddziałów przedszkolnych, działających przy Zespole Szkół im. H. Sienkiewicza w Niedoradzu,...

0

Junta: Viva el Presidente (recenzja)

„Junta: Viva el Presidente” jest jedną z tych gier, które cechuje wyraźny, czytelny i odczuwalny w czasie zabawy temat: zgraja puczystów, walka o prezydencki stołek, werbowanie prywatnej milicji, przekupstwa, intrygi i pomnażanie nielegalnie zgromadzonych...

0

1655 – Habemus Papam (recenzja)

Rok 1655. Innocenty X umarł, czas wybrać nowego papieża. Sporo się jednak jeszcze będzie działo w czasie zwołanego właśnie konklawe, zanim z komina Kaplicy Sykstyńskiej uleci biały dym, a nad placami Watykanu rozbrzmieją słowa:...

0

Campanile – proste przez zawiłe

Małe niemieckie wydawnictwo DDD Verlag, znane jest w swoim kraju przede wszystkim z interesujących gier karcianych o niebagatelnych zasadach. Program tego wciąż nierozpoznawalnego w Polsce wydawcy obserwuję właściwie już od roku 2008, gdy na...

0

Firenze – sześć wież sławy (recenzja)

Florencja to po włosku „Firenze”, „Firenze” Andreasa Stedinga zaś to gra o Florencji epoki renesansu, gdzie od 2 do 4 graczy wciela się w budowniczych tzw. wież rodowych. Wieże takie kazały wznosić dla siebie...