Aqua Romana

Mieszkańcy starożytnego Cesarstwa rzymskiego potrzeby mieli różne, nic jednak nie byłoby możliwe bez dostarczenia do rozwijających się osad i miast życiodajnej wody. To, że potężne imperium rozwijało się nie tylko przy naturalnych zbiornikach wodnych, ale też w znacznych odległościach od nich, Rzymianie zawdzięczali geniuszowi swoich inżynierów i budowniczych. Ogromne, po dziś dzień budzące podziw i zdumienie podziemne oraz szczególnie widowiskowe naziemne monumenty architektury – rzymskie akwedukty – potrafiły doprowadzić wodę ze źródła albo rzeki na odległość kilkudziesięciu kilometrów, nierzadko transportując ją przez wysokie góry i przepastne doliny. Geniusz rzymskiego budownictwa triumfuje nawet nad po ponad dwóch tysiącleciach – niektóre fragmenty wodnej infrastruktury dawnego cesarstwa używane są do dzisiaj. W samym Wiecznym Mieście część systemu wodociągów tworzą kanały wybudowane jeszcze za cesarzy.

Aqua Romana, gra mało znanego u nas autora Martina Schlegela, wydana w 2005 roku przez Queen Games, a w roku następnym nominowana w Niemczech do nagrody Spiel des Jahres oraz w Norwegii do tytułu Rodzinna Gra Roku, przenosi graczy na plac budowy starożytnego imperium. A czyni to w sposób iście spektakularny …i zarazem w sposób – jak na grę o koncepcie głęboko osadzonym w geometryzującej abstrakcji – wyjątkowo klimatyczny. Jeżeli miałbym polecać komuś eurogry (nomen omen) czystej niemieckiej wody, Aqua Romana byłaby jednym z obowiązkowych tytułów w takim zestawie. Na pierwszy rzut oka typowa kafelkowa, strategiczno-taktyczna gra logiczna, ale dopieszczone szczegóły, nienaganne współdziałanie poszczególnych elementów, a do tego rozbudowany przez mnogość współzależności ceremoniał rozgrywki tworzą z tego tytułu grę niezwykłą. To zdecydowanie nie jest gra jakich wiele.

W pudełku znajdziemy dużą rozkładaną planszę, 4 kafelki z rezerwuarami wodnymi, od których gracze rozpoczynają budowę, mnóstwo kafelków z fragmentami akweduktów z różnymi fragmentami konstrukcji: prosty akwedukt, zakręt, skrzyżowanie z mostem i podwójny zakręt, do tego niewielkie kolorowe drewniane pionki budowniczych oraz masywne figury majstrów, na które przed pierwszą rozgrywką należy nakleić dołączone do gry naklejki. Funkcje wszystkich elementów gry, poszczególne zależności między nimi i sam przebieg rozgrywki w przejrzysty sposób przedstawia świetna i bogato ilustrowana instrukcja.

Gra w całej swej okazałości

Muszę tutaj powiedzieć, że o ile wciąż jeszcze buntuje się coś we mnie, gdy widzę grę kosztującą ponad 100 złotych – (tak, wiem, to już tak jest z tymi cenami) – to koszt Aqua Romana w naszych sklepach zdaje mi się niemal uzasadniony. To naprawdę świetnie i bogato wyposażona gra. Biorąc pod uwagę, że oprócz materiału, wykonania itd., kupujemy jeszcze sam sam pomysł, czyli zbiór zasad, które pozwalają nam się tą grą bawić, to te trochę ponad 100 złotych przy Aqua Romana warto dać.

Jak przystało na eurogrę zasady Auqa Romana nie są nazbyt skomplikowane. Zależnie od ilości grających, każdy buduje w trakcie rozgrywki 3 albo 4 akwedukty. Akwedukt przedłuża się dokładając do niego nowy kafelek. Kafelki gracz bierze ze wspólnej puli. Jednak nie tak zupełnie dowolnie. Tu właśnie dochodzi kluczowa w grze zależność między budowniczym, stojącym zawsze na ostatnio dołożonym do akweduktu kafelku, a znajdującymi się na czterech brzegach planszy majstrami. Majstrzy pojawiają się na tych obrzeżach już na początku gry – wtedy to wszyscy gracze po kolei wystawiają na upatrzone przez siebie pola po jednym pionku majstra. Każdy majster specjalizuje się w dostarczaniu kafelka w jednym konkretnym rodzaju. Plansza – czyli obszar budowy oraz obrzeża – jest podzielona na kolumny i rzędy. Budowniczy może skorzystać z pomocy majstra i kazać sobie dostarczyć odpowiedni kafelek tylko wtedy, gdy ma majstra w zasięgu wzroku, to znaczy, gdy majster znajduje się w tej samej kolumnie lub rzędzie, co budowniczy. W trakcie gry zdarzy się nieraz tak, że jeden budowniczy gracza będzie miał do wyboru pomoc kilku majstrów, często jednak w zasięgu wzroku budowniczego nie ma żadnego majstra. Ponieważ jednak gracz dysponuje do 4 budowniczymi, zwykle ma możliwość uaktywnienia innego pionka. Dodatkowo gra zawiera mechanizm uniemożliwiający jej przyblokowanie, w sytuacji gdy jeden z graczy straci chwilowo dostęp do wszystkich majstrów na planszy. Tu wszystko działa.

Jeżeli majster jest w polu widzenia kilku majstrów,
każdy z ich może skorzystać z jego pomocy.

Tym bardziej, że majstrowie, którzy udzielili pomocy budowniczemu przesuwają się na następne wolne pole na obrzeżu planszy. Przez to gracz musi zresztą często podejmować trudne decyzje: Użyć tego majstra czy innego? Czy zyskując kolejny fragment tego akweduktu nie stracę więcej podsuwając majstra przeciwnikowi? Czy nie używając tamtego majstra, nie stracę go z tej kolumny? Bo przecież zielony budowniczy jest na tej samej wysokości, co mój… Przez ten ciągły ruch majstrów, przejmowanie, podbieranie, a nawet blokowanie ich usług przez kolejnych graczy, gra jest niezwykle dynamiczna. W zasadzie przez całą partię od początku do końca jest w Aqua Romana wyraźna interakcja między poszczególnymi uczestnikami zabawy. A im bardziej zapełnia się plansza, tym bardziej zażarta staje się rozgrywka. Każdy dodatkowy kafelek może oznaczać punkt, a nawet –jeśli uda się go wbudować w akwedukt kilka razy – kilka punktów więcej.

Ciekawymi rozwiązaniami są wprowadzeni do gry ‘dodatkowi majstrzy’ oraz zasada dokładania kafelka przy przekraczaniu majstrem rogu planszy.

Na specjalnym polu planszy, poza obszarem budowy, wygospodarowano miejsce na 5 pionków dodatkowych majstrów: po jednym dla każdego z 4 rodzajów kafelków i jednego majstra-jokera. Nagradzani nimi są właściciele 5 pierwszych ukończonych akweduktów. Taki gracz, który zakończy swój akwedukt, może sobie wybrać jednego z dodatkowych majstrów, i na początku następnej swojej tury, ustawić go na dowolnym polu na obrzeżu planszy. W ten sposób majster może zapewnić graczowi dodatkową pomoc, może też jednak wkrótce się okazać, że gracz nieopatrznie dołożył do planszy majstra, który bardziej się przydał przeciwnikowi, niż jemu samemu. Z tym bonusem trzeba się obchodzić bardzo ostrożnie.

W prawym górnym rogu widać pole dla dodatkowych majstrów. Samotny kafelek
został dołożony
na planszę po przesunięciu majstra przez róg obszaru budowy.

Podobnie niebezpieczny może się stać kafelek, który trzeba dołożyć na planszę, gdy przesunie się majstra przez róg planszy. Gracz musi wziąć z puli taki sam kafelek, jaki widać na naklejce majstra i dołożyć go na dowolne wolne pole planszy, tak aby nie przedłużał on żadnego z akweduktów. Można próbować przy tym blokować przeciwnika w jego budowie, albo starać się podłożyć kafelek w okolice swojego akweduktu, z nadzieją, że uda się go potem wbudować w sieć wodociągu. Niestety często się okaże, że się przeliczyliśmy w naszych zamiarach, a z kafelka skorzystał przeciwnik, samemu go używając, albo doprowadzając do sytuacji, że zablokuje on nasz akwedukt.

Bardzo interesujący w Aqua Romana jest sposób punktacji. Na brzegu planszy jest szereg podestów, na które stawiamy budowniczych ukończonych akweduktów. Liczba na podeście oznacza liczbę punktów zdobytą za długość wodociągu. Większość tych podestów mieści jednak tylko jednego budowniczego. Tak więc, jeśli jeden z graczy zdobędzie 12 punktów, ale podest z 12 będzie już zajęty przez inny pionek, budowniczy gracza ląduje na podeście z 11. Po zakończeniu gry, to znaczy, gdy nie da się już dołożyć na planszę żadnej płytki, podlicza się jeszcze otwarte akwedukty, dostawia resztę pionków na podesty i dodaje graczom bonusy (4, 3, 2 punkty) za pierwsze 3 miejsca na torze punktacji. Wygrywa oczywiście gracz z największą ilością punktów.

Tor punktacji z podestami

Aqua Romana to gra niezwykle płynna w działaniu. Proste, przejrzyste zasady doskonale kwalifikują ja jako grę rodzinną. Nienagannie funkcjonująca mechanika została przez autora świetnie wyskalowana, przez co Aqua Romana sprawia tyle samo przyjemności przy dwóch co i przy czterech graczach. Do tego gra rozłożona na stole, w całej swojej okazałości po prostu robi wrażenie: malownicza plansza, poręczne pionki majstrów, powstająca mozaika akweduktów. Pobudza wyobraźnię. To przykład abstrakcyjnej gry logicznej, w której abstrakcja absolutnie nie przeszkadza, a nawet doskonale wtapia się w tło tematyczne. Oprawa graficzna, dopracowane szczegóły wydania zdecydowanie podkreślają piękno koncepcji Schlegela. W swojej kategorii Aqua Romana to gra w moim odczuciu idealna.

Punktometr Spiellusta

ocena ogólna: 10/10

strategia / taktyka: 9/10
losowość: 0/10

interakcja: 9/10
wykonanie gry: 10/10
stosunek cena do jakości: 9/10

moja ocena dla „Aqua Romana” w serwisie BGG: 8

Podstawowe informacje o grze:

tytuł: Aqua Romana
Liczba graczy: 2 – 4 osoby
Wiek: od 8 lat
Czas gry: 45-60 min
Wydawca: Queen Games
Projektant: Martin Schlegel
Instrukcja: niemiecka (u polskich sprzedawców pytaj o polską instrukcję)

Zawartość pudełka:
* 1 plansza
* 84 kafelki akweduktów
* 16 drewnianych robotników, w czterech kolorach graczy
* 4 kafelki początkowe w czterech kolorach graczy
* 17 drewnianych majstrów
* 1 arkusz z naklejkami na majstrów
* 1 instrukcja

Auqa Romana na BGG

Przeczytaj także:
Wywiad z Martinem Schlegelem

Deutsches Résumé

Aqua Romana von dem in Polen wenig bekannten Autor Martin Schlegel wurde im Jahre 2005 durch den Verlag Queen Games herausgegeben. Es garantiert eine Zeitreise zum Bauplatz ins antike Rom, wo hoch qualifizierte Baumeister Aquädukte ohne technische Hilfsmittel durch Gebirge und Täler errichten. Die Spieler bauen in diesem einzigartigen Spiel die längsten Wasserleitungen dank logischen Denkens, guter Strategie und Taktik.

Im Spiel werden von jedem Spieler je 3-4 Aquädukte gebaut, abhängig von der Spielerzahl (2-4). Man beginnt mit den Wasserreservoir-Startplättchen, von denen 3-4 Aquädukte ausgehen können. Im jeden Spielzug können die 3 folgenden Aktionen durchführt werden – der Ausbau des Aquäduktes, das Schlieβen des Aquäduktes und die Wertung geschlossener Aquädukte. Runde für Runde versuchen die Spieler eines von ihren Aquädukten um je einen Abschnitt zu verlängern, doch die dazu benötigten Plättchen bekommen sie nur, wenn der Baumeister es erlaubt. Am Ende jedes Aquäduktes stellen die Spieler einen Arbeiter auf, und vom Feld des Arbeiters aus gesehen, muss sich in gerader Linie ein Baumeister (auf dem Spielfeldrand) befinden. Die Baumeister haben eine Abbildung der Plättchen- Kurve, Gerade, Brücke, Doppelkurve. Man sucht sich einen der in Sichtlinie stehenden Baumeister aus und legt ein entsprechendes Plättchen.

Oft passiert es, dass ein Zug ein Aquädukt geschlossen hat – egal ob ein eigenes oder eines der Mitspieler. Am Ende des Zuges ist es Zeit, die geschlossenen Aquädukte zu werten – jeder Abschnitt eines geschlossenen Aquäduktes zählt 1 Punkt. Die Arbeiter der geschlossenen Aquädukte gehen auf das Podest mit der entsprechenden Punktezahl am Spielfeldrand. Doch es kommt noch interessanter – beinahe alle Podeste mit einer Punktzahl haben Platz für nur einen Arbeiter, also wenn man ein Aquädukt mit 12 Abschnitten geschlossen hat, die 12 aber schon besetzt ist, muss man auf den Podest niedriger gehen – hier auf die 11. Dann ist der nächste Spieler an der Reihe. Am Ende des Spieles werden die Punkte zusammengezählt und für die ersten drei Plätze bekommt man je 4, 3 oder 2 Bonuspunkte dazu.

Es gibt in diesem Spiel noch ein paar Finessen zu beachten: Der benutzte Baumeister rückt um einen Feld weiter – darum ist es wichtig, rechtzeitig nachzudenken: Werde ich, wenn ich den Baumeister benutze, nicht mehr verlieren, indem ich ihn meinem Gegner zuschiebe? Oder werde ich ihn vielleicht später in dieser Reihe brauchen? Dann gibt es noch 5 zusätzliche Baumeister, die auβerhalb des Spielfelds stehen – 4 mit den Plättchen der verschiedenen Aquädukt-Bauteile und 1 Joker-Baumeister, der erlaubt, ein beliebiges Plättchen zu verbauen. Die zusätzlichen Baumeister werden durch die Spieler benutzt, die am Anfang ihre Aquädukte abschlieβen. Sollte die Figur beim Weiterrücken um die Ecke ziehen, muss man auf ein freies Spielfeld ein Plättchen derselben Art legen, jedoch ohne ein Aquädukt zu verlängern. Natürlich möchte man es in der Nähe vom eigenen Wasserwerk platzieren, doch oft passiert es, dass doch der Gegner davon profitieren wird…

Das Spiel Aqua Romana ist ein perfektes Familienspiel dank einfacher und klarer Regeln. Man spielt es flieβend sowohl bei 2 als auch bei 4 Spielern dank der tadellos funktionierenden Mechanik. Das Spiel macht auch visuell einen guten Eindruck – ein malerisches Spielbrett, handlich hergestellte Spielfiguren und das entstehende Mosaik der Wasserwerke regen die Phantasie an. Nach der Meinung des Rezensenten ist es ein ideales Spiel.

Résumé: Iris

You may also like...

Dodaj komentarz