Hoppla Lama – gdyby lama nie biegła do wulkanu… (recenzja)

Gdyby lama nie biegła do wulkanu…
… to by sobie kopytek nie sparzyła 🙂
Chciałem dzisiaj przedstawić kolejną grę z dorobku Roberto Fragi. Hoppla Lama (bo taki właśnie jest tytuł gry) jest wyścigiem, w którym bierze udział 2-6 graczy prowadzących wesołe zwierzątka znane z ogromnej umiejętności plucia. Zapytacie – co wzięło lamy, że się ścigają? Otóż jedna z gór w rejonie znowu obudziła w sobie aktywność wulkaniczną, a lamy są znane z tego, że uwielbiają patrzeć na płynną lawę (przynajmniej tak są przedstawione w grze).
Ale po kolei.
Pudełko i jego zawartość
Gra jest zapakowana w stosunkowo nieduże pudełko (6cm x 18cm x 25cm). W środku którego znajduje się plansza, woreczek ze 120 czerwonymi dyskami oraz 13 lam (po 2 w każdym z 6 kolorów oraz 1 biała lama). Jeżeli chodzi o wykonanie to plansza jest wykonana z dobrej jakości kartonu, dyski oraz lamy są wykonane z drewna więc wszystko jest in plus. Niestety, lamy są trochę źle wyważone i mają wyraźny problem z zachowaniem równowagi, przez co podczas gry częściej leżą na boku niż stoją.
Jeżeli chodzi o stronę graficzną to nie można wiele powiedzieć, ponieważ jedyny rysunek znajduje się na planszy :). Plansza sama w sobie jest czytelna i ładnie zilustrowana – trasa do wulkanu jest czytelna, a tor znajdujący się z boku doskonale spełnia swoją rolę.

Czerwone dyski w płóciennym woreczku
W pudełku znajduje się oczywiście instrukcja. Instrukcja jest dobrze przygotowana, zasady opisane są w sposób jasny i klarowny, dzięki czemu nie pozostawia żadnych niejasności.
Zasady gry
Przed rozgrywką każdy gracz bierze 2 lamy – jedną z nich stawia na placu w mieścinie, a drugą stawia (kładzie) przed sobą (ta druga lama przypomina kto gra jakim kolorem). W zależności od liczby osób biorących udział w rozgrywce z woreczka usuwa się określoną liczbę dysków. Białą lamę umieszczamy z boku planszy na specjalnym torze decydującym o tym kto w danej rundzie poruszy swoje lamy.
Runda wygląda następująco:
Pierwszy gracz umieszcza białą na jednym z pól bocznego toru.
Wspomniany tor i lama albinos
Na torze tym znajdują się następujące pola:
  • najwięcej i najmniej
  • najwięcej
  • remis
  • najmniej
Wyznaczają one który z grających będzie mógł w tej rundzie poruszyć swoją lamę w górę ścieżki prowadzącej do wulkanu.
Następnie wokół stołu podawany jest woreczek z czerwonymi dyskami, z którego każdy gracz wyciąga 1-5 dysków. Kiedy wszyscy gracze będą dzierżyli w dłoni dyski, każdy gracz ujawnia co wygrzebał.
Teraz zgodnie z tym, gdzie była ustawiona biała lama, grający sprawdzają, kto może poruszyć swoje zwierzątko. Jeżeli biała lama stoi na polu „najwięcej i najmniej” swoje zwierzątka poruszają gracz, który wyjął najwięcej dysków oraz gracz, który wyjął ich najmniej. Ale uwaga: jeżeli kilku graczy ma taką samą liczbę dysków, żaden z nich nie porusza swojej lamy! Możliwość ruchu przechodzi na kolejnego gracza (pod względem liczby wyciągniętych dysków). Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, kiedy biała lama stoi na polu „remis” – wtedy swoje zwierzątka poruszają gracze, którzy mają tyle samo dysków co przynajmniej jeden przeciwnik.
Lamy poruszają się do przodu o tyle pól, ile dysków gracz wyjął z worka. Jeżeli lama wejdzie na żółte, bądź różowe pole to korzysta ze skrótu i przedostaje się na dalszy odcinek ścieżki.
Jeżeli lama wejdzie do krateru – parzy się w kopyta i czym prędzej zbiega do wioski, gdzie chłodzi swoje odnóża.
Gracze kładą wyciągnięte dyski przed sobą i pojedyncza runda dobiega końca. Kolejny gracz ustawia białą lamę na jednym z pól, worek krąży wokół stołu, lamy idą do przodu itd.
Gra kończy się w rundzie, w której z worka zostanie wyciągnięty ostatni dysk. Gracze zwracają wtedy do worka wyciągnięte dyski i następuje ostatnia okazja na poruszenie futrzaków. Gracze podliczają liczbę czerwonych dysków która przed nimi leży. Osoba, która ma ich najmniej cofa swoją lamę o 3 pola, a osoba która ma ich najwięcej przesuwa swoje zwierzę o 3 pola do przodu. Wygrywa oczywiści gracz, którego lama dotarła najbliżej wulkanu.
W trakcie gry.
Czarna lama na razie prowadzi. Na razie…
Wrażenia
Hoppla lama jest całkiem normalną grą, jeżeli chodzi o zdolności Roberto Fragi. Niemniej wcale nie oznacza to, ze sprawia mniej zabawy!
Podczas rozgrywki ciągle trzeba kombinować ile dysków wyjąć, aby poruszyć się do przodu. Wbrew pozorom to nie jest takie łatwe, bo na naszą decyzję wpływa kilka czynników:
  • o ile pól chcielibyśmy się poruszyć
  • ile nam potrzeba do skrótu
  • ile potrzeba przeciwnikom do skrótu
  • ile trzeba wyjąć, żeby samemu mieć odpowiednią liczbę dysków
Itd. Na ogół jest tak, że musimy wybrać pomiędzy tym „o ile pól chcemy się poruszyć” a „o ile nam się może udać poruszyć biorąc pod uwagę to ile dysków wyjmą przeciwnicy”.
Ogólnie jest to gra oparta na blefie i przewidywaniu. Rozgrywka jest jednak stosunkowo lekka i szybka (ok. 20 minut), poszczególne rundy zajmują tylko kilka minut, a w grze nie ma przestojów.
Dlatego też tytuł ten idealnie nadaje się na przerywnik pomiędzy dłuższymi grami. Zasady są bardzo proste i już po pierwszej rundzie gracze dają się porwać w szalonym wyścigu lam.
Co ważne, tytuł doskonale sprawdza się w pełnym składzie (6 osób), a wraz ze zmniejszaniem liczby graczy robi się mniej nieprzewidywalnie. W wielu grach nieprzewidywalność jest wadą, tutaj jednak stanowi bardzo ważny element, który w dużej mierze jest odpowiedzialny za doskonałą zabawę.
Podsumowanie
Hoppla Lama polecam wszystkim, którzy poszukują lekkiej gry na 6 osób, przy której można trochę pokombinować oraz poblefować. Co istotne, gra pomimo zerowego czynnika losowego nie jest ciężka, dlatego doskonale mogą się przy niej bawić zarówno dorośli jak i dzieci (byle tylko nie wczuli się za bardzo i nie zaczęli pluć 😉 ).
Niestety gra nie jest dostępna w Polsce, ale nie ma większego problemu z jej sprowadzeniem z Niemiec, gdzie jej cena waha się w granicach 10-15 euro (czasem nawet mniej). Produkt jest całkowicie niezależny językowo, a w sieci dostępna jest angielska instrukcja, więc śmiało można kupić lamy pochodzące od naszych zachodnich sąsiadów 🙂

Odprawa przed wyścigiem

Tytuł: Hoppla Lama
Autor: Roberto Fraga
Liczba graczy: 2-6
Czas rozgrywki: ok. 20 min
Wiek graczy: od 8 lat
Wydawca: Goldsiebier

Ocena ogólna: 4/5
Wykonanie: 4/5 (za przewracające się lamy)
Złożoność: 2/5

Linki:
Hoppla Lama na BGG
Opis gry na stronie Roberto Fragi

Autorem powyższej recenzji jest: uiek. Tekst został pierwotnie opublikowany w niefunkcjonującym już serwisie Kraina Gier i – po uzgodnieniach z redakcją tamtego portalu – przeniesiony na łamy Spiellust.net.

You may also like...

Dodaj komentarz