Lisek urwisek

W grze Lisek urwisek, tegorocznej, marcowej nowości od Naszej Księgarni, będziemy tropić przebiegłego chytruska, który ukradł jakiejś może babci Marylce całą blachę szarlotki lub innego sernika, po czym wtopił się w tłum innych lisków i teraz – klucząc i próbując mylić tropy – zmierza do swojej norki, aby tam w spokoju spałaszować zdobycz. Babcia – jakaś może Marylka – wysyła w pościg za rudym łobuzem od 2 do 4 swoich małych pomocników.

„Znajdźcie mi tego niecnotę!” – woła babcia -„Uratujcie moje wypieki, bo całe przedpołudnie przy kuchni stałam. Tak być przecież nie może, żeby sobie cudze przywłaszczać.”
– „Chętnie babciu” – odpowiadają mali pomocnicy, ale ledwie w las wybiegli, ledwie te tłumy rudych lisów wszędzie zobaczyli, co ich tam pełno w lasach ostatnio,  mina im zrzedła.
– „Toż to istna sprawa dla detektywa” – mówi jeden do drugiego – „Skąd mamy widzieć, który to babci jakiejś może Marylce blachę buchnął?”
– „Głupi jesteś, przecież złodziejaszek tej blachy za pazuchę nie schował.” – mówi drugi do pierwszego.
– „A jak schowa w krzaki, gdy my się tylko zbliżymy?”
– „Racja, może nie taki głupi jesteś jednak. Rzeczywiście, tu świadków nam trzeba, którzy go z tą blachą widzieli. Trzeba ustalić jak wyglądał ten, co ciasto babci może Marylce podcapcarapcał…”
– „Słusznie. Będziemy pytać. Przecież coś szczególnego w ubiorze go na pewno wyróżnia. Zbierzemy zeznania, to się nazywa poszlaki chyba, mama mi coś kiedyś czytała o tym. Bo mamusia namiętnie czyta kryminały…”

Mali detektywi przemierzać będą planszę w poszukiwaniu informacji na temat poszukiwanego liska – powinni przy tym ze sobą współpracować, efektywnie wykorzystywać swoje tury w grze i sprawnie korzystać ze zdobytych poszlak. Lisek urwisek jest bowiem dedukcyjną grą kooperacyjną – gramy więc wspólnie przeciwko grze: Jeśli uda nam się ustalić, który z lisów zabrał ciasto, razem cieszymy się sukcesem. Jeśli jednak figurka Liska dotrze do pola norki, zanim nam się to uda, względnie, gdy obwinimy niewinnego liska – wszyscy przegrywamy.

Przed grą do specjalnego plastikowego gadżetu, zwanego tutaj dekoderem wskazówek, wsuwamy jedną z 16 kart liska urwiska, która ukrywać będzie tożsamość poszukiwanego. Wokół planszy układamy natomiast 16 kart podejrzanych – zakrytych, po czym dwie z nich odkrywamy. Wśród tych 16 lisków właśnie ukrył się złodziej ciasta, którego mamy za zadanie wskazać. Pionki graczy, które mają tutaj kształt kapeluszy detektywów, ustawiamy na centralnych polach planszy. W wyznaczonych miejscach układamy – obrazkami do dołu – żetony wskazówek. Figurka lisa rozpoczyna odliczanie czasu gry z początkowego pola ścieżki biegnącej ku lisiej norce.

W swojej turze gracz decyduje, czy będzie szukał wskazówek czy ujawniał podejrzane lisy.  W pierwszym przypadku próbuje w maksymalnie trzech rzutach uzyskać na wszystkich trzech kostkach jedynie symbole łapek, w drugim – jedynie symbole oczu. Jeśli mu się to uda – może wykonać wybraną przez siebie akcję.

Szukanie wskazówek polega na przesunięciu swojego pionka o odpowiednią liczbę pól – w kierunku któregoś pola z żetonem wskazówek. W momencie, gdy gracz dotrze do pola z żetonem, odkrywa go, umieszcza w dekoderze wskazówek i wysuwa ruchomy element tego dekodera, aby sprawdzić, czy w otworze żetonu pojawiła się zielona kropka. Zielona kropka widoczna spod żetonu oznacza, że poszukiwany lisek ma ze sobą wskazany na żetonie przedmiot: szalik, parasol, okulary, monokl, teczkę, itd. Wszystkie liski na kartach – te już widoczne, jak i odkryte później w grze – posiadające taki przedmiot stają się w tym momencie podejrzane – te karty powinny pozostać przy planszy. I odpowiednio – brak zielonej kropki w dekoderze uniewinnia wszystkie liski z przedmiotem z żetonu wskazówki. Gracze mogą karty tych lisków odłożyć do pudełka.

Po sprawdzeniu wskazówki w dekoderze, żeton wraca na swoje miejsce na planszy i leży na niej już odkryty. W grze trzeba pamiętać, które przedmioty należą do winnego liska, a które do niewinnego.

Ujawnianie podejrzanych lisów to po prostu odkrycie dwóch dowolnych zakrytych kart leżących przy planszy. W zależności od zdobytej już wcześniej wiedzy o przedmiotach posiadanych przez poszukiwanego liska, gracze mogą pozostawić odkryte karty przy planszy lub usunąć je do pudełka, żeby nie zaciemniały im oglądu na grono jeszcze podejrzanych.

Co się dzieje, gdy graczowi nie uda się wyrzucić zestawu potrzebnych symboli, bo na przykład na jednej z kostek zamiast oka wypadną mu łapki? Gracz traci turę, a figurka lisa przesuwa się o 3 pola w kierunku norki.

– „Przepraszamy, że nachodzimy, ale potrzebujemy pomocy.” – mały detektyw uprzejmie wita się z gąską Ludmiłą, która nieufnie uchyla kuchenne drzwi swojej chatki -„Czy nie zauważyła pani może lisa z blachą ciasta.”
– „Wiecie, dzieci. Ja nie mam wzroku najlepszego, ale zapach ciasta poczułam i zdaje mi się, że rzeczywiście widziałam lisa z jakimś pakunkiem. Tam w oddali, wiecie, ja się do lisów nie zbliżam, rozumiecie. Rozpoznać go bym nie rozpoznała, tyle co mi czerwony szalik na szyi tego drapieżcy mignął. Na szczęście nie miałam przyjemności z nim, bo pomknął dalej.”
– „Czerwony szalik, mówi pani. Hm, dziękujemy, bardzo nam pani pomogła.” – wołają mali detektywi za bojaźliwą Ludmiłą, która już zdążyła zatrzasnąć z powrotem drzwi.
– „Słuchajcie, Pelagię możemy skreślić, czerwony szalik nie jest w jej guście.” – mówi jeden z detektywów do pozostałych – „A odkąd wiemy, że złodziej miał okulary, przysiągłbym, że to ona. Zawsze najżarłoczniejsza ze swojej rodziny.”

Jak sprawdza się Lisek urwisek w swojej grupie docelowej, czyli w gronie młodszych dzieci oraz w rozgrywkach rodziców z takimi dziećmi? Krótko i na temat: Gra bardzo się podoba. Dzieci – wyjąwszy może te, które niekoniecznie lubią czy umieją już współpracować w zabawie – w Liska urwiska grają z zachwytem i widziałem, że same z chęcią do niego wracają. Również rodzice nie stronią od kolejnych partii w tę sympatyczną grę dedukcyjną. Myślę zresztą, że każdy rodzic z łatwością dostrzeże prorozwojowe elementy zawarte w Lisku urwisku – dzieci muszą komunikować się ze sobą, planować swoje ruchy na planszy, a więc ustalać wspólne cele, priorytety działań. Ponadto czują się odpowiedzialne za zdobytą wspólnie wiedzę o cechach lisiego winowajcy, bo wspólnie muszą pamiętać, przy których żetonach wskazówek były zielone kropki, żeby móc potem poprawnie wykorzystać te informacje. Bardzo motywująco działa na graczy już sam fakt, że gra stawia ich w obliczu zagadki logicznej – która nie ma jednak wcale jakichś trudnych założeń i wydaje się od początku całkiem możliwa do rozwiązania.

Do tego Lisek urwisek – np. banalnymi zmianami zasad ruchu figurki liska – daje możliwość dopasowania poziomu trudności gry do potrzeb i oczekiwań grających. Dzięki temu gra zgrabniej wpasuje się i w rodzinę z dziećmi na granicy wskazanego na pudełku wieku minimalnego (5 lat), jak i w grono dzieci nieco starszych. Dla lepszego obrazu mojej opinii o grze: Ja pierwszy raz w Liska urwiska zagrałem w gronie graczy dorosłych i nawet my jakoś się nie nudziliśmy – oczywiście, my dorośli jako tacy, nie jesteśmy adresatami tego tytułu, a mimo to wszyscy przy stole potrafili docenić prostotę i elegancję tej planszówki.

Lisek urwisek jest  grą z pomysłem, z duszą, a do tego przekonuje dostosowaną do wieku grupy odbiorców ładną, a przede wszystkim czytelną i funkcjonalną grafiką. Także jakość wydania stoi tu na dobrym poziomie.

Jedyne uwagi jakie mam, dotyczą konstrukcji dekodera. W trakcie rozgrywek szybko zauważyliśmy, że lepiej, jeśli kartę liska urwiska do dekodera włoży przed grą dorosły. Dzieciom – czy to z niecierpliwości czy z powodu niewykształconej jeszcze małej motoryki – potrafi sprawić trudność wsunięcie karty w wąską szparę dekodera. Ponieważ karty nie są raczej wykonane z jakiegoś specjalnie wybitnego papieru, po kilku partiach część kart lisków urwisków była rozwarstwiona na brzegach i już tylko z trudnością dawały się włożyć w urządzenie. Także podczas odczytywania informacji z dekodera lepiej poprosić dorosłych o pomoc. Dzieciom zdarza się chwytać dekoder w taki sposób, że zaginają umieszczoną w nim kartę. Jej wystająca część po prostu wystaje z dekodera – a może dobrze byłoby, żeby kryła się w czymś w rodzaju plastikowego kołnierza. Przy obecnej konstrukcji dekodera, część kart lisków urwisków jest w naszym egzemplarzu gry po prostu pozałamywana przez nieostrożne dziecięce ręce – co bardziej spostrzegawcze dzieci mogą z czasem umieć rozpoznać tak znaczone karty.

Mimo tych małych niedogodności, o których wspominam z recenzenckiej skrupulatności, a których przy odrobinie uważności łatwo jest uniknąć – Lisek urwisek wciąż pozostaje grą absolutnie wartą uwagi. Także, co by nie mówić w kontekście swojej ceny. Jeśli popatrzyć po cenach porównywalnych formatowo gier innych wydawców, to kalkulacje Naszej Księgarni są ostatecznie bardzo prokonsumenckie.

Moje zdanie jest takie, że po Liska urwiska spokojnie możecie sięgnąć. Lepsze niż niejedna inna zabawka, świetny pomysł na oryginalny prezent. Polecam bardzo, trochę też dlatego, że gra jest wyraźnie oryginalna w stosunku do gier już dostępnych na rynku.

A na koniec – tak trochę zaglądając w szklaną kulę: Mamy nawet nie koniec pierwszego kwartału, więc trudno wyrokować, ale potrafię sobie wyobrazić, że na finiszu 2019 roku Lisek urwisek wciąż będzie uchodził za co najmniej jedną z najlepszych gier dla dzieci – i to nie tylko w kategorii gier kooperacyjnych czy dedukcyjnych. Nie zdziwię się wcale, jeśli do zagranicznych nagród branżowych autorzy gry dołożyć będą wkrótce mogli także nagrody zdobyte w Polsce.

Dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia 
za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji

Punktometr Zagramy

ocena ogólna: 9/10
strategia / taktyka: 7/10
losowość: 3/10
interakcja/kooperacja: 9/10
wykonanie gry: 9/10
stosunek cena do jakości: 10/10

cena w sklepach: ok. 50-60 zł

moja ocena dla „Lisek urwisek” w serwisie BGG: 8 (granie z dziećmi)

Podstawowe informacje o grze:

Tytuł: Lisek urwisek
Liczba graczy: 2 – 4
Wiek: od 5 lat
Czas gry: ok.  20 min
Wydawca: Nasza Księgarnia
Projektanci: Shanon Lyon, Marisa Pena
Instrukcja: polska

Zawartość pudełka:
• plansza
• 4 pionki detektywów
• 1 figurka
• 3 kostki z symbolami oczu/lisich łapek
• 16 kart liska urwiska
• 16 kart podejrzanych lisków
• 12 żetonów wskazówek
• 1 dekoder
• instrukcja

„Lisek urwisek” w serwisie BGG

You may also like...

Dodaj komentarz

Proszę, podziel się swoimi wrażeniami o przeczytanej recenzji.

Wypełnij krótką ankietę


Nie, dziękuję. Może zostawię komentarz…