Top oder Flop

Pół żartem, pół serio kreśli Martin Schlegel w swojej grze Top oder Flop (Hit czy klapa) klimat współzawodnictwa w środowisku rekinów branży filmowej. Na rynek wchodzi właśnie 5 nowych tytułów. Wykorzystując swoje wpływy – czyli odpowiednio zagrywając karty – gracze decydować mogą o sukcesie lub porażce poszczególnych produkcji, bezwzględnie pogrążając konkurencję. Ale uwaga, kto pod kim dołki kopie… Przy Flop oder Top od 2 do 5 spryciarzy może sobie nawzajem porządnie namieszać szyki. Tu pogrywa się tak w zakryte karty jak i w odkryte karty. Tu nigdy nie wiesz jakie możliwości ma w zanadrzu przeciwnik. Ale i on nie wie, ile zainwestowałeś w ten albo tamten film. I jakie notowania będzie miał dany obraz na koniec gry. Pół biedy jeśli film zdobędzie duże uznanie publiczności, a my się uplasujemy gdzieś w dalszym szeregu inwestorów. Gorzej jeśli zainwestowaliśmy wiele w tytuł, który przez wredne kombinacje przeciwników nagle spadł na sam dół notowań. Wtedy naprawdę warto trzymać dystans i pamiętać, że to tylko gra.
Pół żartem pół serio trzeba podchodzić do tej pełnej zadziwiających zwrotów akcji gry. Bo przecież o zabawę w atmosferze zażartej rywalizacji tu chodzi. Ilustrator Dennis Lohausen dał to jasno do zrozumienia swoimi grafikami. Pięć plakatów filmowych, które wykładamy na początku gry na środek stołu, wprost naigrawają się z typowej pop-papki dużego i małego ekranu. Wystarczy spojrzeć jakim to bowiem filmom będziemy zawyżać lub zaniżać notowania. Do wyboru mamy na przykład western „Dymiący rewolwer” albo kryminał „Fajne gliny”… Przy tym styl grafiki użyty do zilustrowania plakatów, ogólnie zresztą – całej gry, ociera się wyraźnie o kicz. I chyba o to twórcom chodziło. Czyni to niestety Top oder Flop grą raczej brzydką, co nie oznacza – grą nie wartą uwagi. Już nie raz przekonałem się, że za odrzucającą mnie grafiką potrafi skryć się gra ciekawa i interesująca.

Tak jest i tym razem. W Top oder Flop gracze zagrywają tzw. karty wpływu albo przy plakatach filmów, albo przed sobą. Zagrywając karty obok plakatów decydują jednocześnie, czy podnoszą notowania tytułu (kładąc kartę po stronie Top), czy przyczyniają się do jego porażki na rynku (kładąc kartę po stronie Flop). Zagranie karty do własnego obszaru gracza oznacza zwiększenie lub zmniejszenie udziału w inwestycjach na dany film. O ile karty przy plakatach wykładane są odkryte i wszyscy mogą ocenić wartość rynkową danego obrazu, o tyle przed graczem odkryta leży tylko połowa pierwszej karty w każdym wyłożonym rzędzie. Wskazuje ona jakiego filmu dotyczą zakryte karty wykładane na nią w trakcie gry .

Ten podstawowy mechanizm obudował Schlegel o kilkoma dodatkowymi elementami, znacznie wzbogacającymi głębię rozgrywki.

Większość kart dotyczy dwóch filmów na raz i ma w ten sposób jakby dwie funkcje. Gracz może zatem sam zdecydować przy którym filmie je wyłoży. Zmniejsza to znacznie czynnik losowy i daje spore możliwości kombinowania i podejmowania decyzji w sposób elastyczny.

Podwójne funkcje mają także karty specjalne – te także można zagrywać na obszar plakatów i do kart wyłożonych przed graczem. Przykładowo można dzięki karcie specjalnej przełożyć kartę wpływu ze strony Top na stronę Flop plakatu danego filmu. Jeżeli przekładamy kartę dotyczącą dwóch filmów, mamy jeszcze zwykle wybór, przy którym z nich ją dołożyć. Karty specjalne wprowadzają do gry mniej lub bardziej spektakularne i od razu zauważalne zwroty akcji. I to pierwsza ich funkcja. Drugie zadanie kart specjalnych polega na daniu graczowi możliwości zwiększenia udziału w sukcesie danego filmu lub zmniejszenia strat, gdy widać już, że film okaże się klapą. Gracz musi wtedy co prawda poświęcić szansę bezpośredniej modyfikacji wartości filmów za pomocą zasady działającej na obszar plakatów, może za to jednak dołożyć do danego filmu w swoim własnym polu gry całkiem spore modyfikatory, zależnie od karty i swoich potrzeb: -3 albo +3.

Ilustracja z instrukcji: Przykłady wykorzystania kart specjalnych:
Bettina osłabiła notowania westernu i wzmacniła pozycję „Arabskich przygód”.
Stephan nie tylko wzmocnił pozycję „Kolacji Drakuli”, zyskał też kartę,
którą może dołożyć do swojego obszaru gry.

Żeby było jeszcze ciekawiej w grze występują żetony „Stop” i „Podwojenie”. Zagrywa się je zamiast karty na obszar plakatów, po dowolnej stronie danego tytułu. Pierwszy z nich uniemożliwia dalsze dokładanie kart po tej stronie danego plakatu, gdzie został położony. Drugi podwaja wartość kart po odpowiedniej stronie plakatu.

I to jeszcze nie wszystko. Bardzo sprytnie zmusza Top oder Flop graczy do czynnej interakcji i w pływania na pozycję filmów. Autorowi udało się zapobiec częstej w grach tego typu sytuacji, w której każdy układałby karty sam sobie, zbierając punkty i niewiele troszcząc się o zależności w centrum stołu, czyli w obszarze plakatów. Reguły promują wręcz dokładanie kart raczej przy plakatach poszczególnych filmów. Po pierwsze, gracz, który wyłożył kartę przed sobą, nie dobiera nowej ze stosu. Po drugie, jeśli po którejś ze stron jakiegoś plakatu leżą już 3 karty wpływu, gracz może zagrać tam kartę o wyższej wartości niż najniższa leżąca tam karta. Podmienioną kartę dokłada wtedy za darmo do kart przy odpowiednim filmie w swoim obszarze gry.

Oszczędne gospodarowanie zasobem kart na ręce potrafi wyraźnie zwiększyć szansę gracza na wygraną. Na koniec gry bowiem, czyli w momencie, gdy nie można już dołożyć karty do żadnego z plakatów filmowych, gracz dostaje po punkcie za każdą kartę, która została mu na ręce. Niewykorzystane żetony „Podwojenie” i „Stop” też przynoszą po 1 punkcie. Następnie punktuje się graczy za udział w produkcjach filmowych. Od wartości kart po stronie Top każdego filmu odejmuje się wartości kart po stronie Flop. Zależnie od tego, czy film odniósł sukces na rynku czy doznał porażki, ten z graczy, który w swoim obszarze gry zainwestował najwięcej w dany film, otrzymuje odpowiednio punkty dodatnie lub ujemne. Następny w kolejności gracz dostaje połowę tych punktów. Wygrywa tradycyjnie gracz z największą ilością punktów po rozliczeniu wszystkich pięciu filmów.

Top oder Flop to gra bardzo wyważona, a przy tym elegancka i klarowna w swoich zasadach. Dowodem na to jest chociażby fakt, że nie ma tutaj żadnych osobnych zasad dla dwóch graczy, jak to często bywa w mechanice opartej na kartach. Czy siądziemy do Top oder Flop w 2 czy w 5 osób, zawsze wykorzystujemy pełnię możliwości oferowanych nam przez grę. Co nie oznacza, że ilość osób nie ma wpływu na charakter rozgrywki. Przy dwóch osobach Top oder Flop pokazuje swój typowo logiczny rys. Mimo losowego komponentu obecnego w tej karcianej grze, każdy z graczy ma w zasadzie takie same szanse na zwycięstwo – musi tylko rozsądnie wykorzystać posiadane na ręce karty wpływu i karty specjalne, żetony, sytuację na stole oraz element blefu. Od 3 osób – i im więcej mamy graczy, tym znaczniej – bezpośredni wpływ gracza na sytuację na stole się widocznie zmniejsza. Trudniej zaplanować sobie konkretną strategię, co zmusza grających do bardziej taktycznego podejścia do rozgrywki. Mamy za to więcej interakcji na planszy. Gra nabiera tempa, staje się bardziej emocjonująca i zaskakująca. Możliwe są chwilowe sojusze poszczególnych graczy, których jednak ostatecznego wyniku nie można być nigdy pewnym. Dużą rolę wciąż odgrywają tutaj zakryte karty wykładane w obszarze graczy – mogą one znacząco zmylić przeciwnika, skłonić go do zainwestowania w dany tytuł, podczas gdy blefujący w istocie obniża swój udział w promowaniu tej produkcji, zamierzając doprowadzić do jej porażki, dokładając na przykład żeton podwojenia na karty po stronie Flop danego filmu.

Flop oder Flop w samej swojej mechanice doskonale odzwierciedla styl Martina Schlegela. Schlegel pisze gry oparte o solidny, abstrakcyjny i silnie geometrycznie naznaczony koncept. Równowaga i symetria są podstawą jego produkcji. Podobną sytuację mamy w Top oder Flop. Gra odbywa się wokół osi plakatów leżących rzędem na stole. Istotą gry jest igranie z bilansem sukcesów i porażek jakie odnoszą poszczególne produkcje. Gracze próbują się zaaranżować w sytuacji zmieniających się opinii o filmach. To właśnie czyni grę emocjonującą i ciekawą. Do tego spójne i przejrzyste zasady dają tytuł wymagający, ale nie wyczerpujący. Z czasem gry około 30 minut i szybkim tempem rozgrywki jest Top oder Flop idealną propozycją dla mniej cierpliwych, a energicznych graczy.

fot. Andreas Resch

Jeżeli coś mi się w tej grze może nie podobać, to momentami wyczuwalna sztuczność tematu. Gdybym nie wiedział, że to gra Schlegela, zastanawiałbym się, czy autorem Top oder Flop nie jest Reiner Knizia. Temat nie jest tu co prawda wciśnięty tak wyraźnie na siłę, jak w niektórych produkcjach dobrego doktora, ale jednak kilka szczegółów świata gry odstaje od reszty i można by je sfabularyzować staranniej. Czy przeszkadza to w zabawie? Raczej nie. Tak jak względnie odpychająca grafika nie przeszkadza w czerpaniu radości z grania w ten tytuł. Choć na pewno ta właśnie nieuroda Top oder Flop miała duży wpływ na niewielką popularność gry w Niemczech. Szkoda, bo i wydanie naprawdę porządne i sama gra warta poznania.

O ile Top oder Flop będzie w przyszłości wreszcie dostępny w Polsce, chętnie i bez wątpliwości będę ją polecał jako ciekawą dynamiczną grę z ambicjami do kategorii lekkiej gry optymalizacyjnej.

Vielen Dank an Argentum Verlag
für die freundliche Bereitstellung des Rezensionsexemplars.
Dziękujemy wydawnictwu Argentum Verlag
za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Punktometr Spiellusta

ocena ogólna: 7/10

strategia / taktyka: 7/10
losowość: 4/10

interakcja: 5/10
wykonanie gry: 9/10
stosunek cena do jakości: 9/10 (spiele-offensive.de 14,95 , 12spiel.del 16,90 )

moja ocena dla „Top oder Flop” w serwisie BGG: 7

Podstawowe informacje o grze:

tytuł: Top oder Flop
Liczba graczy: 2 – 5 osoby
Wiek: od 10 lat
Czas gry: 30 min
Wydawca: Argentum Verlag
Projektant: Martin Schlegel
Instrukcja: niemiecka

Zawartość pudełka:
* 60 kart wpływu
* 10 kart specjalnych
* 6 żetonów
* 5 plakatów filmowych
* bloczek punktacji
* instrukcja

Top oder Flop na BGG

Deutsches Résumé

Top oder Flop von Martin Schlegel, herausgegeben beim Argentum-Verlag ist ein recht kniffliges und kurzweiliges Kartenspiel mit einer gewissen Spieltiefe. Typisch Schlegel – und das in dem besten Sinne. Ein paar klare und im Grunde genommen einfache Regeln verzahnen sich hier perfekt und lassen ein solides abstrakt-geometrisches Konzept erkennen, welches (fast ohne Einwände) in das Thema des Spieles hineinpasst. In Top oder Flop kommen einige neue Filmproduktionen top auf die Hitlisten, andere aber fallen durch. Welchen Film welches Schicksal erwartet, entscheiden die Spieler als „Granden der Filmbranche” selbst, indem sie die Einfluss- oder die Wechselkarten ausspielen, und zwar entweder in die Tischmitte auf einen der fünf ausliegenden Filme oder in die eigene (Einfluss-)Auslage. Die Karten in der Tischmitte werden offen ausgelegt, die in der Auslage des Spielers grundsätzlich verdeckt. So kann der Spieler bluffen und die Gegner über eigene Pläne und Taktik geschickt irreführen. Aber Achtung, denn wer anderen eine Grube gräbt… Man muss immer aufmerksam sein. Die Verdoppelungs- und Stopp-Marker sowie die Möglichkeit, die neben den Filmplakaten ausgelegten Karten immer wieder einmal umzulegen oder auszutauschen bringt – neben der hohen Interaktivität des Spiels – auch die Gefahr mit sich, dass sich für einen Spieler plötzlich das Blatt wendet.

Top oder Flop bewährt sich als Spielkonzept sehr gut. Bei kurzer Spielzeit sieht jede Partie auch anders aus und dies je abhängig von der Spieleranzahl. Bei 2 Personen ist es ein reines Taktikspiel, ab 3 Spielern greifen das Schicksal und die Aktionen der Mitspieler immer stärker in das Spielgeschehen ein. Trotzdem kann das Spiel in jeder Besetzung Spaß bringen. Was jedoch stören kann, ist die nicht allzu schöne Grafik. Diese wurde wahrscheinlich absichtlich so gestaltet, dass sie ein bisschen scherzhaft wirkt und eine Distanz zum Thema bildet. Konsequent aber… leider etwas kitschig. Liegt hier die Ursache, warum das Spiel in Deutschland nicht die ihm zustehende Popularität gefunden hat? Wer über das nicht gerade schönste Outfit des Spiels hinwegzusehen vermag, sollte das Spiel unbedingt anspielen. Das Spiel funktioniert toll. Das Spiel überzeugt. Ich würde es gerne auch auf dem polnischen Markt sehen. Vielleicht sogar in einer Neuausgabe?

You may also like...

Dodaj komentarz

Proszę, podziel się swoimi wrażeniami o przeczytanej recenzji.

Wypełnij krótką ankietę


Nie, dziękuję. Może zostawię komentarz…