Wtedy kiedy

WTEDY KIEDY jest polską edycją gry CHRONOLOGY z 1996 r. Staramy się w niej odgadnąć daty odczytanych nam z kart wydarzeń i w ten sposób tworzyć własną linię czasu. Gracz, który jako pierwszy prawidłowo ułoży na swojej osi czasu 10 kart, zostaje zwycięzcą.

Podobnie jak cel gry, tak i sam pomysł na rozgrywkę jest prosty. W niewielkim pudełku, przywodzącym na myśl pudełka od fiszek językowych, dostajemy 274 dwustronnych kart wydarzeń wraz z podaną pod każdym z nich datą. Po jednej z tych kart gracze układają przed sobą, po czym każdy kolejno będzie brał pudełko z kartami i odczytywał sąsiadowi po swojej lewej stronie wydarzenie, którego datę ten będzie musiał ustalić. W tym celu gracz odpowiadający wskazuje palcem, w którym miejscu na jego osi czasu to wydarzenie powinno się znaleźć. Jeśli miał rację, może dołożyć kartę do leżących przed sobą kart. W innym przypadku pytanie o datę przechodzi na kolejnego gracza itd. aż do momentu, gdy ktoś odgadnie lub karta trafi na koniec talii w pudełku.

W czasach, gdy mamy już na rynku konkurencyjną i bardzo popularną serię TIMELINE (która nawiasem mówiąc jest grą młodszą od WTEDY KIEDY/CHRONOLOGY), można by się zastanawiać, czy WTEDY KIEDY jest nam potrzebna, czy ma szansę się przebić do świadomości graczy. Przypuszczam, że odpowiedź na takie pytania nie zależy wcale od opinii recenzentów. We WTEDY KIEDY powinniście po prostu zagrać i sami to ocenić. Dla mnie osobiście to dwie różne gry „o tym samym”, ale realizujące to samo w jednak nieco inny sposób.

Ja napiszę, co mi się podobało w propozycji wydawnictwa Egmont, bo WTEDY KIEDY ma kilka ewidentnych zalet, które warto podkreślić.

Przede wszystkim w pudełku znajdziecie imponującą liczbę i różnorodność faktów – łącznie aż 548! I to od razu z perspektywą na jeszcze więcej ciekawostek, gdyż w pudełku jest miejsce na dodatki. Zresztą pierwszy dodatek pod tytułem SZALONE FAKTY już wyszedł. I w większości – zarówno w podstawce, jak i w dodatku – nie są to jakieś banalne migawki z przeszłości. Ja uczę m.in. historii, a we WTEDY KIEDY i tak wygrywam zaledwie o włos. I to nie zawsze. Bo gra nie karmi nas jakimiś wydarzonkami z podręcznika, niejedna karta naprawdę potrafi zaskoczyć, zaintrygować, otworzyć jakąś nową perspektywę w patrzeniu na minione dzieje. Bardzo mi się podoba, że ta gra jest czytana, bo jest dzięki temu trochę jak czytanie książki, pozwala nie tylko się wspólnie bawić, ale i odkrywać przeszłość w najróżniejszych jej szczegółach. Nie zawsze może bezkrytycznie, bo przyuważyłem i literówkę w nazwie mostu Westmin(i)sterskiego, ale za to nadzwyczaj są to eksploracje graniczące z zaskoczeniem. W dodatku SZALONE FAKTY bywa nawet pikantnie, na jednej z kart pojawia się historia pewnej burdelmamy. Choć zasadniczo – to jak najbardziej wciąż gra z tych grzecznych.

Wielkim atutem WTEDY KIEDY jest dla mnie również to, jak odbywa się rozgrywka. Jeśli graliście w 5 SEKUND, będziecie wiedzieli, o co mi chodzi. Ponieważ pytanie może zawsze przejść na kolejne osoby, wszyscy muszą być zaangażowani w ustalanie daty faktu. Trzeba nie tylko słuchać opisu, ale i uważnie obserwować, w którym miejscu swoich osi czasu poprzednicy próbowali umieścić dany fakt. Dzięki temu można wcale nie wiedzieć „kiedy”, żeby móc oszacować sobie, że to mogło być – o! „wtedy”!  Bardzo mi się podoba atmosfera przy tej grze. Jest emocjonująco (a podobno historia jest nudna!), pojawiające się na kartach wydarzenia prowokują do rozmów, żartów, przypuszczeń.

Pewnie, że skąpy szkielet mechaniki w tej grze powoduje, że te ok. 10 rund lub więcej robimy w sumie wciąż to samo, ale nie na tym się w praktyce będziecie skupiać. Ważniejsza będzie zabawa Waszą wiedzą i niewiedzą i czas, który przy niej razem spędzicie. Dopisek na pudełku nie kłamie: WTEDY KIEDY potrafi się sprawdzić się jako gra imprezowa. Zagracie w nią według informacji na pudełku nawet w 8 osób. Wielka liczba wydarzeń pozwoli się bawić przy WTEDY KIEDY odpowiednio długo.

Jeśli lubicie gry w rodzaju WTEDY KIEDY, wtedy WTEDY KIEDY może się okazać dla Was całkiem ciekawą propozycją. Bawcie się dobrze!

Dziękuję wydawnictwu Egmont 
za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji

Egmont logo

Punktometr Zagramy

ocena ogólna: 7/10
strategia / taktyka: 3/10
losowość: 6/10
interakcja: 7/10
wykonanie gry: 9/10
stosunek cena do jakości: 9/10

cena w sklepach: ok 50 zł

moja ocena dla „WTEDY KIEDY” w serwisie BGG: 6

Podstawowe informacje o grze:

Tytuł: WTEDY KIEDY
Liczba graczy: 2 -8
Wiek: od 10 lat
Czas gry: ok. 30 min
Wydawca: Egmont
Projektant:  Jane Ruemmele
Instrukcja: polska

Zawartość pudełka:
• 274 dwustronne karty z wydarzeniami
• 1 karta-zakładka
• instrukcja

„WTEDY KIEDY” w serwisie BGG

You may also like...

Dodaj komentarz

Proszę, podziel się swoimi wrażeniami o przeczytanej recenzji.

Wypełnij krótką ankietę


Nie, dziękuję. Może zostawię komentarz…